Miejski operator komunikacji miejskiej w regionie Ren-Zagłębie Ruhry zarządza flotą 42 autobusów elektrycznych z napędem akumulatorowym i co miesiąc pokonuje około 120 000 km według rozkładu. Flota opiera się na jednej bazie zbudowanej w 2019 r., w której zainstalowano 30 stałych ładowarek prądu stałego o mocy 120 kW do obsługi ładowania nocnego i okazjonalnego.
Podstawowe zadanie przewoźnika: utrzymywanie autobusów w ruchu przez co najmniej 16 godzin dziennie, włączając w to poranne i popołudniowe szczyty. Oznaczało to, że okresy ładowania między blokami usług trwały zaledwie 45 minut. Istniejący układ ze stałą ładowarką okazał się zbyt sztywny w stosunku do tych ograniczeń operacyjnych.
Każda stała ładowarka o mocy 120 kW została przypisana do jednego autobusu. Kiedy autobusy wracały falami po porannym i wieczornym kursie, wiele ładowarek stało bezczynnie, a przy czynnych utworzyła się kolejka. Autobus naładowany do 40% nadal potrzebował 1,5 godziny na ładowarce o mocy 120 kW – to za długo na 45-minutową przerwę.
Ponieważ połączenie składu z siecią było ograniczone do 600 kW jednoczesnego obciążenia, dostarczenie większej mocy do stoczni wymagałoby nowego transformatora i długiego procesu uzyskiwania pozwoleń, a koszt szacowany był na 180 000 dolarów. W międzyczasie operator próbował dwóch obejść:
Bezpośrednią konsekwencją były rosnące tarcia operacyjne: kolejki, spóźnienia na odjazdy i miesięczne opłaty za żądanie, które stale sięgały 24 000 dolarów. Zespół potrzebował architektury ładowania, która mogłaby dostosowywać alokację mocy w czasie rzeczywistym do miejsca, w którym jest to potrzebne, a nie zestawu stałych wyjść.
Operator ocenił dwie alternatywy, zanim zdecydował się na elastyczny stos ładowania prądu stałego Soutya o mocy 240–720 kW.
Pierwszą alternatywą było dodanie drugiego transformatora i zastosowanie większej liczby stałych ładowarek o mocy 120 kW. Takie podejście wyeliminowałoby kolejki, ale nadal wiele ładowarek byłoby bezczynnych w środku dnia, a sama modernizacja sieci pochłonęłaby cały roczny budżet energetyczny.
Drugą alternatywą była centralna ładowarka dużej mocy z mechaniczną matrycą przełączników, która mogła łączyć jedną magistralę na raz. Rozwiązało to problem podziału mocy, ale stworzyło nowe wąskie gardło: pojedyncza awaria systemu przełączającego spowodowała zatrzymanie całej składnicy.
Elastyczny stos ładowania Soutya wyróżniał się z trzech powodów:
Projekt został zrealizowany w ciągu sześciu tygodni, od podpisania umowy do pełnego uruchomienia. Wdrożenie składało się z czterech etapów:
Kluczowe wyzwanie pojawiło się w drugim tygodniu. Istniejące pomieszczenie elektryczne składu nie byłoby w stanie pomieścić dodatkowej ochrony przeciwprzepięciowej i sprzętu pomiarowego wymaganego dla nowych pali bez niewielkiej rekonfiguracji. Problem rozwiązano, instalując kompaktową podrozdzielnię i przenosząc zapasowe obciążenia elektryczne na inną fazę — drobne prace budowlane, które wydłużyły harmonogram o cztery dni.
Dane operacyjne z pierwszych trzech miesięcy pracy na elastycznych słupach ładujących Soutya wykazały wymierną poprawę we wszystkich obszarach.
Szerszy wpływ był widoczny w przestrzeganiu rozkładu jazdy: liczba autobusów wyjeżdżających z zajezdni ze stanem naładowania mniejszym niż 90% spadła z 12 do 2 tygodniowo, a wskaźnik punktualności odjazdów floty wzrósł z 92% do 98%.
Kierownik operacyjny magazynu ujął to w prosty sposób:
„Elastyczny stos nie zapewnia szybszego ładowania; przywraca nam kontrolę nad harmonogramem. Nie muszę już decydować, który autobus będzie ładowany jako pierwszy. Moc trafia tam, gdzie jest potrzebna, a to zmieniło sposób, w jaki nasze plany dotyczące całej zmiany”.
Inny kierownik ds. konserwacji dodał: „Modułowa konstrukcja oznacza, że możemy zwiększyć wydajność bez niszczenia istniejącej instalacji. Nie było to możliwe w przypadku naszych starych jednostek stacjonarnych”.
Z tego projektu wyciągnięto trzy powtarzalne wnioski:
Największą niespodzianką dla zespołu był wpływ zmiany w sposobie ładowania na ogólną działalność firmy. Przejście z modelu o stałym zasilaniu na model oparty na zapotrzebowaniu pozwoliło zaoszczędzić pieniądze, poprawić terminowość i wyeliminować codzienne źródło stresu personelu.
Dla operatorów oceniających elastyczne stosy ładowania DC poniższe standardy branżowe zapewniają przydatny kontekst dotyczący bezpieczeństwa i wydajności:


Jack
Soutya